Komunikat!!!
Dodane przez admin dnia 04 lipiec 2021 20:22


Kościelisko dzień siódmy

Nareszcie jest pogoda idealna, by pójść na górską wycieczkę. Wybraliśmy trasę trochę dłuższą od poprzednich (tak by jednak zdążyć na obiad) z łagodnym podejściem i dość długim zejściem po stopniach. I tak zaraz po śniadaniu podjechaliśmy do Brzezin, po drodze w Cyrli "zabierając" panią dyrektor ośrodka i zarazem wspaniałego przewodnika tatrzańskiego. Swoje kroki z Brzezin skierowaliśmy na Psią Trawkę, wybierając stamtąd szlak czerwony prowadzący na Waksmundzką Polanę. Od pani dyrektor dowiedzieliśmy się, że jest to pierwszy szlak turystyczny wytyczony w Tatrach. Jest to szlak mało uczęszczany. Za to na Gęsiej Szyi tłok. Latem z Gęsiej Szyi schodzi się na Rusinową Polanę po stopniach (jest ich ponad tysiąc). Jakiś mały chłopiec (ok. 4 lat?) spytał się mnie po drodze, dlaczego schodzimy, kiedy wszyscy podchodzą? Na szczęście odpowiedział za mnie jego tata. Ponieważ w kościele na Wiktorówkach trwała msza święta i uczestniczyło w niej na zewnątrz wielu turystów, skierowaliśmy swoje kroki ku Zazadni. Wieczorem planowane jest ognisko.



pierwszy odpoczynek nad Suchą Wodą

postój na początku Waksmundzkiej Polany przy krzyżu ufundowanym przez Maksymiliana Nowickiego, zoologa, który wystarał się, by od 1868 roku prawnie były chronione kozice i świstaki.

widok z Gęsiej Szyi

zejście na Rusinową Polanę

widok z Rusinowej Polany na Tatry Bielskie